kup bilety online

Prasa o nas

Warszawa. Widzowie nie chcą odpoczywać od teatru

Metro nr 1862

W niedzielę po popołudniu na poniedziałkową premierę w Och-Teatrze "Zaświaty, czyli czy pies ma duszę?" był już tylko jeden bilet, a na "Białą bluzkę" zostały pojedyncze miejsca, chociaż spektakl będzie grany dopiero w połowie lipca. Niemal zapełniona jest też sala na "Ojca polskiego" w Polonii.

Bo teatry prywatne, offowe i stworzone przez stowarzyszenia nie odpoczywają. Teatr Polonia Krystyny Jandy rok temu przygotował nawet specjalne spektakle na wakacyjne miesiące. Również tego lata działać będzie zarówno Teatr Polonia, jak i drugi teatr Jandy, czyli Och-Teatr. Życiem będą tętnić również teatry: Capitol, Kamienica i Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka. Ta ostatnia placówka już trzeci raz organizuje letni przegląd swoich najlepszych spektakli ostatnich sezonów - będzie m.in. "Merlin" [na zdjęciu] Słobodzianka w reżyserii Ondreja Spišáka i "Tiramisu" Joanny Owsianko w reżyserii Aldony Figury. Będzie też premiera nowego spektaklu - "Cukier Stanik" Zyty Rudzkiej, reżyseruje Gabriel Gietzky. - W lipcu mamy żniwa. Dwa ostatnie przeglądy to były pełne sale. To lato zapowiada się tak samo - ocenia Słobodzianek.

W teatrach państwowych wszystko rozbija się o... kodeks pracy. - Jesteśmy normalną instytucją, nie organizacją pozarządową czy przedsiębiorstwem prywatnym. Zatrudniamy pracowników na etatach i obowiązuje nas kodeks pracy. Jeśli teatr pracuje 6 dni w tygodniu, my musimy te wolne soboty albo święta oddać. Nie mamy pieniędzy na to, by dawać ekwiwalent finansowy za nadgodziny - tłumaczy Sławomira Łozińska, dyrektor naczelna teatru Ateneum. Nie chodzi tu wcale o aktorów, oni zresztą nie pracują codziennie. - Teatr to też pracownicy techniczni i administracyjni - mówi Joanna Szczepkowska, prezes ZASP. Pytanie, czy nie mogliby oni brać tych urlopów "za zakładkę", jak jest to zwykle w innych przedsiębiorstwach. - Duże przedstawienia, z rozbudowaną scenografią, najczęściej potrzebują całego zaplecza technicznego, ale gdybym była dyrektorem teatru, próbowałabym to jakoś ułożyć, żeby aż tak długich przerw nie było - dodaje Szczepkowska.

Czy w wakacje będzie dla kogo grać? Doświadczenie Tadeusza Słobodzianka i Krystyny Jandy mówi, że tak. - Jest publiczność, tylko inna - tłumaczy aktorka i reżyserka. Pojawia się sporo turystów. Do kraju wracają ci, którzy przez resztę roku mieszkają za granicą. Odpowiedni repertuar i promocja mogą ściągnąć ich do teatru. Hitem okazały się na przykład spektakle Teatru Polonia na placu Konstytucji w Warszawie. -Codziennie zbiera się tam prawie 500-osobowa widownia. To propozycja dla tych, który kochają teatr, ale nie mają pieniędzy na bilet - tłumaczy Janda. A Sławomira Łozińska dodaje: - Wakacje nie są martwym sezonem w teatrze. Gorzej jest w maju, gdy zaczynają się komunie, popularne imieniny, długie weekendy i prace w ogródkach, oraz we wrześniu, gdy zaczyna się szkoła, a w mieście nie ma jeszcze studentów.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni