kup bilety online

Komunikat prasowy

TEN DUET TRZEBA ZOBACZYĆ!

Anna Czajkowska, www.teatrdlawas.pl

Całkiem niedawno miałam okazję podziwiać Jana Peszka i Jadwigę Jankowską-Cieślak w spektaklu „Błogie dni” w Teatrze Ateneum. Wspomniana sztuka traktuje o chorobie i samotności, a także o przyjaźni i woli wytrwania. Pozwoliła ona znakomitemu duetowi aktorskiemu stworzyć niezapomniane kreacje, a widzom pozostawiła apetyt na „jeszcze więcej”. I udało się! Jan Peszek i Jadwiga Jankowska-Cieślak spotykają się ponownie – po raz pierwszy w farsie i po raz pierwszy na deskach Och-Teatru. „Kto nas odwiedzi” Igora Sawina, w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego, z pewnością nie będzie tak bulwersującym spektaklem, jak inscenizacja operetki „Wesoła wdówka” Lehara, wystawiona w Wiedniu, a którą przygotował ten sam reżyser. Nie jest to typowa farsa, do której przyzwyczaiły nas teatry. Nie liczmy na sieć zdrad, lubieżność sytuacji i rubaszne pomyłki. Mimo tego zaskoczeń i dobrej zabawy nie zabraknie. Publiczność dostanie błyskotliwe dialogi, znakomitych aktorów, a nawet coś w rodzaju teatru w teatrze.

Akcja rozgrywa się w jednym miejscu w ciągu jednego wieczoru – w Wigilię Nowego Roku, w starym zamku w Szkocji. Milady i jej kamerdyner jak co roku odgrywają kolację sprzed ośmiu lat. Ten dziwaczny rytuał ma znaczenie – chodzi o tajemniczą śmierć męża Milady. Kamerdyner, najbliższa osoba i jedyny przyjaciel Milady, wciela się w role nieżyjących uczestników owego przyjęcia sylwestrowego. „Gram w sumie cztery, nawet pięć postaci i to jest ciekawe bardzo – zmierzenie się z różnymi charakterami. A najciekawsze jest to, że są takie dwie scenki, małe bardzo, takie fleszowe w gruncie rzeczy, w których gram cztery postaci na raz. To jest wyzwanie” – powiedział Jan Peszek. Trzeba przyznać, że z powierzonego zadania wywiązał się po mistrzowsku!

„Kto nas odwiedzi” to rodzaj czarnej komedii, zaskakującej, groteskowo mrocznej i z humorem, choć nie tak oczywistym, jak w tradycyjnej farsie bywa. Jan Peszek gra brawurowo, z maestrią, powalającą energią i precyzją. Jego kamerdyner-pastor-sędzia-lekarz i lord w jednym to przykład techniki aktorskiej opanowanej i wyćwiczonej do perfekcji. Ruch, gest, mimika, sprawność fizyczna – tego wymaga ta rola. Peszek dwoi się i troi, a czyni to lekko, pozornie bez trudu. Daje sobie radę z wypijanymi litrami wody, z chusteczkami, zabawianiem i obsługą gości oraz zupą w talerzach (nalewając i zajadając, jednocześnie prowadząc konwersację) czy rybą na półmisku. Oczu nie można oderwać od tego jak Peszek to gra. Intrygującemu i humorystycznemu kamerdynerowi partneruje Jadwiga Jankowska-Cieślak, czyli Milady, sympatyczna arystokratka, dumna ze swej przeszłości (lecz bez zadufania), trochę szalona, jednak pełna naturalności. Ta wytrawna aktorka gra z niewymuszonym wdziękiem, z finezją i spokojem. Widać, że i ona, i Peszek świetnie odnaleźli się w farsowej konwencji. W dodatku nie tylko znakomicie dopasowują się do siebie, lecz także bawią – tekstem, kontekstem, swymi rolami. Nic dziwnego. Sprzyjają temu przesycone humorem, trochę irracjonalne dialogi oraz charakter bohaterów. Może nie ma tu niespodziewanych zwrotów akcji, zaskakujących zdarzeń, trudnych do rozwiązania sytuacji, postaci uwikłanych w komedię pomyłek oraz typowej dla farsy galopady scenicznych działań, a jednak wielbiciele ironii słownej i sytuacyjnej będą zachwyceni.

Scenografia jest równie zwariowana i zabawna. Zagracone wnętrze, szkielet, mnóstwo wazonów i innych dzindzibołów pod ogromnym stołem, wokół którego toczy się akcja. A dodatkowo dźwięki, bardzo ludzkie. Cóż, człowiek to uroda i gładka skóra, ale i czysta fizjologia. Życzę udanej zabawy!

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni