kup bilety online

Komunikat prasowy

TAKIM WIDZOM DZIĘKUJEMY

Anna Czajkowska, www.teatrdlawas.pl

Uwaga... w repertuarze Och-Teatru pojawił się nowy spektakl. Na scenie piątka aktorów - Marta Kurzak, Maria Seweryn, Szymon Kuśmider, Andrzej Pieczyński i Otar Saralidze. Czy dziś wieczorem zagrają dla publiczności? Bez obaw, to dylemat wymyślony przez autora sztuki pt. „Uwaga... publiczność!”. W warszawskim teatrze Marii Seweryn spektakl na pewno będzie królował całe lato. Edward Wojtaszek, reżyser i tłumacz, przygotował zabawną komedię z mniej zabawnym dylematem, z zadziwiającą finezją i lekkością. Za kulisami bowiem ścierają się ze sobą wybory moralne, pytania o misję, którą mają do spełnienia artyści, a także o zobowiązania i pieniądze. A tych ostatnich wciąż brakuje bohaterom spektaklu, za to długów wszyscy mają pod dostatkiem. Frédéric Sabrou prezentuje dylematy artystów bez zadęcia, z pomysłem, choć dramat opowiada również o polityce, skrajnej prawicy oraz lewicowych przekonaniach. Oprócz polityki mamy też humorystyczne studium charakterów, ludzkich przywar i wad. To prawda, nieco złośliwe, jednak mimo wszystko niepozbawione sympatii.

Jeden z bohaterów, Serge, jest autorem i reżyserem „Ogrodu żalu”. Mniej więcej godzinę przed podniesieniem kurtyny, on i inni jego koledzy-aktorzy dowiadują się, że na dziś grany spektakl sprzedano aż 380 biletów. To niewytłumaczalne, zwłaszcza, że do tej pory widownia świeciła pustkami. Wszyscy są zaskoczeni, ale i zadowoleni. Koniec biedy, zastawiania cennych przedmiotów, niezapłaconych rachunków, kredytów. Ich radość trwa krótko. Z prasy dowiadują się, iż spektakl polecany jest jako wartościowy przez skrajnie prawicową partię. Stąd tego właśnie wieczoru sala pełna jest „dzieci Petaina”. Aktorzy stają przed dylematem - grać czy nie „dla tych faszystów”? Czy odegranie spektaklu w tych warunkach to hipokryzja? Przecież to niezgodne z ich sumieniem politycznym! Co na to etyka aktorska? Gdzie przesłanie, misja, którą winna realizować kultura i sztuka? I czy jest takowa... ? Cóż, życie nie jest proste i czasami kompromis pomiędzy wiernością swoim przekonaniom a hańbą jest konieczny. Tylko czy na pewno? Tekst nie daje prostej odpowiedzi na to pytanie, jednak prowokuje do myślenia. Wybór między koniecznością a moralnością, interesem publicznym a interesem prywatnym nie może być tak oczywisty. Spektakl skłania widzów do indywidualnej refleksji, wykraczającej poza teatr. Całe szczęście nie jest to „przedstawienie wojujące” i ma tę zaletę, że stawiając kontrowersyjne, realne pytania unika dydaktyzmu. Komedia znakomicie zagrana, oparta na dobrze napisanym tekście, pełnym chwytliwych dialogów, ciętych acz śmiesznych ripost, to bez wątpienia rozrywka dla wszystkich.

Stereotypy serwowane przez znakomitych aktorów, ich prywatne utarczki, nasycone emocjami i humorem debaty, doskonale brzmią na scenie Och-Teatru. Marta Kurzak, znana publiczności z ciekawych ról w Teatrze Polskim, gra nieco znerwicowaną i rozhisteryzowaną młodziutką Julie. Oprócz wad ma też wielkie zalety - serce na dłoni, urok i świeży wdzięk. Wszyscy ją lubią, oprócz… – ale to już tajemnica spektaklu. Marysia Seweryn, w roli Helen, doświadczonej, z pozoru poważnej i zrównoważonej artystki z zasadami, jest niepowtarzalna. Helen kipi energią i emocjami, które nie raz i nie dwa biorą górę nad racjonalnością. Ma język ostry jak szpada i bardzo, bardzo pragnie być kochana przez swego mężczyznę. Poza tym prezentuje ustalone poglądy polityczne i zamierza się ich trzymać. Borys, czyli Andrzej Pieczyński, znany jest przede wszystkim ze wstydliwej reklamy..., oczywiście tyko w tym spektaklu. Choć niektórzy koledzy pokpiwają z niego, on dzielnie się trzyma. Pomaga mu nieodłączna whisky. I za wszelką cenę chce grać, występować przed publicznością, bo rachunki za prąd czekają... . Poza tym nic innego nie potrafi robić. Do zespołu należy też przesympatyczny Sam (Otar Saralidze), imigrant o arabskich korzeniach. Nie gra w spektaklach, pełni jedynie rolę inspicjenta. Sam nie ma mieszkania, stałego zatrudnienia, ale liczy na etat w teatrze. To byłby koniec jego kłopotów. Przynajmniej tych najgorszych. Bardzo lubi swoje zajęcie i swoich przyjaciół ze sceny. Wreszcie „dramaturg” zespołu Serge, Szymon Kuśmider, kreujący się na wielkiego artystę. W rzeczywistości jest marnym pisarczykiem, choć rozmiłowanym w teatrze, a nadrabia pretensjonalnym strojem i zachowaniem. Wraz z innymi tworzy zgraną kompanię, która mimo napuszenia (ach, ci artyści !) wspiera się wzajemnie i kocha to, co robi. Tylko dlaczego publiczność nie chce ich docenić? A kiedy wreszcie znajdą się tacy, to okazuje się, iż mają odmienne poglądy i przekonania od tych, którym hołdują nasi bohaterowie. Jaką decyzję podejmą aktorzy? Warto to sprawdzić już teraz, podczas wakacji. „Bo my sezonu nie przerywamy, gramy całe wakacje!” – przypomina Maria Seweryn.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2020 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni