kup bilety online

Komunikat prasowy

Czy nobliwa staruszka może pokrzyżować szyki szajce złodziei?

Weronika Trzeciak, www.wiadomosci24.pl

Spektakl "Trzeba zabić starszą panią" w reżyserii Cezarego Żaka to czarna komedia pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Pani Wilberforce (w tej roli Barbara Krafftówna) jest wdową po admirale. Od śmierci męża nobliwa staruszka mieszka w piętrowym domu jedynie ze swoją papugą o imieniu Generał. Nie dziwi więc, że z braku zajęcia często odwiedza dzwoni na pobliski komisariat policji i przedstawia swoje podejrzenia. Ta urocza staruszka o bujnej wyobraźni postanawia wynająć pokój na piętrze, by podreperować budżet i mieć towarzystwo. Na ogłoszenie odpowiada profesor Marcus (w tej roli Marcin Troński), elegancki i szarmancki mężczyzna, który z przyjaciółmi założył zespół muzyczny. W rzeczywistości jest on szefem szajki, która planuje napad na bank. I zamiast prób zespołu, opracowują w wynajętym pokoju plan napadu. Staruszka nie przypuszcza nawet, w jakim znajdzie się niebezpieczeństwie... Na początku muszę przyznać, że pierwszy raz miałam okazję być w teatrze, w którym miejsca są po jednej i drugiej stronie sceny. Jak wspomniał Wojciech Pokora w jednym z wywiadów: scena, wyjątkowa scena, której nie ma w całej Polsce, a może i w Europie. (...) Widownia jest po lewej i po prawej stronie. Jest to dziwaczne i bardzo piękne doświadczenie. Aktorzy musieli grać bokiem do publiczności, również kulisy były po bokach. Było to nie lada wyzwanie dla reżysera, Cezarego Żaka. To z jednej strony ograniczenie, z drugiej - nowe możliwości dla reżysera. Publiczność siedzi po obu stronach sceny. Na początku prób starsi aktorzy wyrażali swoje wielkie zdziwienie taką sytuacją. Mówili: "Przecież tak się nie da grać!", a ja przekonywałem, żeby się tym nie przejmowali. Tutaj aktor musi grać wokół własnej osi. I choć był to jego debiut reżyserski, poradził sobie znakomicie.

Oprócz sceny, zaskakujące było dla mnie moment, w którym Michał Żurawski rzucił nożem, który wbił się w kapelusz Michała Pieli i sprawił, że polała się krew. Do tej pory zastanawiam się, co by było gdyby nie trafił we właściwe miejsce. W każdym razie wyglądało to jak sztuczka magiczna.

Jeśli chodzi o grę aktorską, to największe brawa należą się Barbarze Krafftównie, tytułowej starszej pani. Była świetna jako natrętna dama, która kocha muzykę ponad wszystko i ani myśli nie przeszkadzać w próbach, czym irytuje szajkę. Bardzo podobali mi się również Michał Żurawski w roli Slobodana (nazywanego w skrócie Slobo) - nerwowego Serba mówiącego z silnym bałkańskim akcentem, który wypadł bardzo naturalnie oraz Michał Piela w roli pana Lawsona, mało błyskotliwego członka szajki, który ma problemy z właściwą oceną rzeczywistości. Świetnie spisali się także Wojciech Pokora jako major Courtney, człowiek starej daty, który mimo że jest bandytą, nie zapomina o manierach, Marcin Troński jako profesor Marcus, który jest pośrednikiem między starszą panią a szajką, Rafał Zawierucha jako Harry Robinson, który robi niemałe zamieszanie oraz Cezary Żak jako funkcjonariusz policji, który musi znosić fanaberie starszej pani.

Nie sposób nie wspomnieć także o pomysłowej scenografii Macieja Preyera - na jednym poziomie są dwa pokoje, które są w rzeczywistości na dwóch różnych piętrach (podzielone są ścianą ze światła), a szafa wysuwa się, gdy wejdzie do niej wiele osób. A także o kostiumach Tomasza Ossolińskiego – typowych dla mieszkańców powojennego Londynu. Walorem sztuki jest zabawna historia oraz wspaniała obsada, z Barbarą Krafftówną i Wojciechem Pokorą na czele. Polecam ją każdemu, w szczególności miłośnikom czarnej komedii oraz komedii kryminalnej w stylu retro. Dodam jeszcze, że na koniec czeka na widzów niespodzianka. Warto wspomnieć, że spektakl powstał na podstawie filmu "The Ladykiller" w reżyserii Alexandra Mackendricka (z 1955 roku). W 2004 roku powstał remake "The Ladykillers, czyli zabójczy kwintet" w reżyserii braci Coen. Niestety nie widziałam żadnego z nich, ale planuję to nadrobić.

 

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2020 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni