kup bilety online

Komunikat prasowy

Lekarstwo na depresję

Michał Janusz, www.teatrdlawas.pl

Robin Hawdon, brytyjski autor napisanej specjalnie na zamówienie Krystyny Jandy komedii pt. "Weekend z R.", jest dramatopisarzem z 20-letnim aktorskim doświadczeniem. Występował w teatrach na West Endzie, grał w filmach i produkcjach telewizyjnych. Pisane przez niego sztuki (m.in. "Lewe interesy", "Wieczór kawalerski", "Prezent urodzinowy") od lat z powodzeniem wystawiane są na polskich i zagranicznych scenach.

Na potrzeby realizacji spektaklu w Och-teatrze, pani Krystynie Jandzie, która jest jednocześnie jego reżyserką, udało się zgromadzić uznaną, profesjonalną obsadę z Piotrem Machalicą, Cezarym Żakiem oraz oczywiście nią samą na czele.

Oto co powiedział autor farsy, Robin Hawdon: "Największe wyzwanie przy pisaniu fars polega na znalezieniu elektryzującej sytuacji początkowej - problemu, nieporozumienia albo ludzkiej pomyłki - z których wyniknie cale dalsze zamieszanie, i które nadadzą sztuce tempo oraz rytm na najbliższe dwie godziny". W przypadku "Weekendu z R." jest to próba wykorzystania przez Clarice (Krystyna Janda) weekendowego wyjazdu służbowego męża Rogera (Cezary Żak), w celu zaproszenia do swojego domu dwóch panów R. Jednym z nich jest jej włoskiej narodowości kochanek, Roberto (Piotr Borowski), drugi to przejawiający homoseksualne zachowania, architekt wnętrz Rodney (Rafał Mohr, który planuje zmianę wystroju domu Clarice. Intrygę pani domu niweluje jednak odebrany przez Rogera telefon od kochanki, Daisy (Aleksandra Justa), która także pojawia się w ich domu.

Przy kolejnych sytuacyjnych nieporozumieniach, następujących po sobie w zawrotnym tempie, autor znakomicie wykorzystuje schemat wprowadzający to całe zamieszanie: niewierna żona i zdradzający mąż oraz ich kochankowie i kochanki w jednym domu. "Rozwikłanie tego, kto z kim, jest bardzo proste, ale jednocześnie mechanizm grania tej farsy jest precyzyjny jak w zegarku. Dlatego zaprosiłam do niej doświadczonych aktorów, którzy znakomicie czują dialog i konwencję" - powiedziała w jednym z wywiadów reżyserka.

15 kwietnia br. odbyło się wyjątkowe, setne przedstawienie farsy Hawdona, do którego występujący aktorzy wnieśli wiele nowego twórczego ducha. Na przykład kreujący rolę męża Daisy, Piotr Machalica, zaskoczył aktorów, występując w peruce. Prawdopodobnie był to celowy zabieg dla zachwiania równowagi rytmu gry pozostałych aktorów, którzy, podobnie jak widownia, momentami nie mogli powstrzymać się od eksplodowania śmiechem. Cały zespół aktorski zagrał świetnie. Energia towarzysząca Krystynie Jandzie, podczas kreowania swojej roli, jest doprawdy imponująca. Wszyscy aktorzy znakomicie odnajdują się w scenerii przypominającej salon domku z miejskiego, brytyjskiego przedmieścia.

Nie po raz pierwszy Rafał Mohr gra w teatrze geja. Aktor hipnotyzuje swoją interpretacją zniewieściałej prezencji oraz naśladownictwa zachowań charakterystycznych dla płci przeciwnej, wykorzystuje do tego ubranie, fryzurę, sposób mówienia, gestykulowania, chodzenia oraz śmiech.

Piotr Machalica tworzy rolę mężczyzny pozornie zasadniczego i nieufnego. Jednak, kiedy trzeba posłusznie podąża za Rodneyem w celu oględzin planowanej zmiany aranżacji domu.

Ciekawych wrażeń dostarcza postać Cezarego Żaka. Rola posłusznego i momentami bezradnego męża sprawia wrażenie, jakby była specjalnie dla niego napisana.

Krystyna Janda kolejny raz udowodniła, że w reżyserii farsy nie ma sobie równych. Reżyserka i aktorka o swoim dziele powiedziała: "Zrobiliśmy to dla naszych przyjaciół, którzy cierpią na sezonową depresję". Moim skromnym zdaniem nie trzeba być nawet lekko przygnębionym, by doświadczyć profesjonalizmu tego spektaklu oraz znakomitej gry aktorskiej i świetnie się przy tym bawić.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni