kup bilety online

Komunikat prasowy

Zaświaty czyli czy pies ma duszę? recenzja spektaklu

Andrzej Kmicic, http://stacjakultura.pl

"Zaświaty czyli czy pies ma duszę" to widowisko niezwykłe. Jego twórcy postanowili rozprawić się z polskimi żałobami i zrobili to w bardzo zabawny, a jednocześnie niebanalny sposób.

Temat śmierci inspirował wielu autorów. Tym razem zajął się nim Jerzy Andrzej Masłowski (poeta, prozaik), który napisał widowisko dla warszawskiego Och Teatru.

Przedstawienie - szalona czarna komedia - od samego początku wciąga. Oto trzy striptizerki: Serenada, Langusta i Gizela jadąc na kolejny występ mają wypadek – nie chcąc przejechać psa wpadają na latarnię i… przenoszą się w Zaświaty, gdzie trafiają do poczekalni przed Sądem Ostatecznym, poczekalni, w której jest mnóstwo drzwi, m.in. dla katolików, buddystów, wyznawców voo-doo... Początkowe swawolne żarty typu: „Wróżka mi mówiła, że skończę pod latarnią ale nigdy bym nie przypuszczała, że to właśnie miała na myśli”  szybko zamieniają się w dowcipy dość  makabryczne. Langusta, która nie znajduje drzwi dla siebie, jest bowiem ateistką pyta: „I co teraz ze mną będzie? Mam w tej poczekalni siedzieć do końca świata?” „Raczej przez całą wieczność” – odpowiada jej Gizela. Ale w końcu dziewczyny znajdują drzwi dla siebie - to wejście dla gejów, lesbijek, biseksów i artystów  (kolejny z rzędu, cudownie wyśmiany stereotyp). I zaraz też zaczynają się pakować. Ze swych ogromnych toreb, których nie chcą ze sobą zabierać (bo są banalne) wyjmują rzeczy, które w Raju przydać się jednak mogą: szminkę, lakier do włosów, tabletki uspokajające… I tu jest mnóstwo zabawnie napisanych sytuacji, które osiągają najwyższe mistrzostwo kiedy Serenada chce zabrać ze sobą pamiątkowy krzyżyk, a Gizela jej odradza: „Po co ci Jezus na krzyżu? Będziesz go tam miała w lepszej formie. Zresztą, co mu będziesz przypominać?” A później pojawia się Anioł z duszą zabitego w wypadku psa. I zaraz okazuje się, że zwierzęta nie mają wstępu w Zaświaty, bo nie mogą wałęsać się po świętych miejscach. I znów następuje seria na poły zabawnych, na poły tragikomicznych zdarzeń.

Spektakl rozwija się na dwóch płaszczyznach – czarnej komedii napisanej dla statystycznego widza, pełnej kpin i żartów, będącej rodzajem współczesnej burleski. Druga warstwa to czarna groteska, w której autor rozprawia się z naszymi lękami i fobiami, wyobrażeniami o Tamtym Świecie, przyzwyczajeniami, obrządkami religijnymi, wiarą… Są tu także kpiny z rzeczy bardziej przyziemnych, np. z telenowel. Oto Langusta w osobie Anioła dostrzega swego katechetę, w którym dawniej się podkochiwała: „Dlaczego cię od razu nie poznałam?” – pyta i słyszy w odpowiedzi: „Cóż, po śmierci ludzie się zmieniają”.

W widowisku pada mnóstwo niebanalnych pytań, lecz bez odpowiedzi, jakby tego chcieli niektórzy lubiący iść na łatwiznę. Jest to spektakl odważny, antyklerykalny, pokazujący, że nasze narodowe, polskie żałoby nie są jedynym sposobem na odreagowanie pustki po stracie kogoś bliskiego. Znaczące jest to, że premiera sztuki odbyła się wkrótce po wielkiej narodowej żałobie związanej z katastrofą samolotu prezydenckiego. To spektakl dla osób przebudzonych, które choć może nie do końca, ale jakoś tam uporały się z problemem śmierci. Widowisko, poza zwolennikami, będzie z pewnością miało wielu przeciwników czyli tych, którzy myśląc o śmierci tak naprawdę nie chcą o niej myśleć i zamiast „zaprzątać sobie głowę” rozważaniami na temat spraw ostatecznych wolą palić znicze i śpiewać nabożne pieśni. Ale i oni powinni zobaczyć spektakl – może nagle uda im się dostąpić oświecenia? Może zrzucą z siebie habit smutków i po raz pierwszy w życiu zaczną się dobrze bawić? A zabawa jest przednia. I to nie tylko za sprawą tekstu i aktorów, którzy grają naprawdę wspaniale ale też samej Marii Seweryn, bo choć to jej debiut reżyserski, zrobiła widowisko niezwykłe, esencjonalne, wciągające i – co ostatnio rzadkie w polskich teatrach – bez dłużyzn i nudy.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2020 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni