kup bilety online

Komunikat prasowy

Help! I need somebody

Anna Czajkowska, www.teatrdlawas.pl

Mayday” („Run for your wife”), zabawna farsa teatralna, już dawno okrzyknięta została najlepszą współczesną komedią omyłek. Autor, Ray Cooney, to brytyjski dramatopisarz i aktor, nazywany „mistrzem farsy”. Jego komedie od ponad 40-stu lat podbijają serca widzów Europy Zachodniej, Broadway'u oraz goszczą na scenach teatralnych całego świata. Charles Spencer, nestor krytyków teatralnych określił go nawet mianem „skarbu narodowego”. Polska prapremiera sztuki odbyła się w 1992 roku, by kolejno zagościć w repertuarze ponad dwudziestu polskich teatrów. W  Warszawie nieobecna od 10-ciu lat, powraca w nowej inscenizacji, tym razem na deski Och-teatru.

„Mayday” (słowo nadawane drogą radiową ze statku lub samolotu, który znalazł się w niebezpieczeństwie), spektakl grany w Och-teatrze,  to historia londyńskiego taksówkarza, Johna Smitha (Rafał Rutkowski) szczęśliwego męża dwóch żon, z podwójnym do tej pory, satysfakcjonującym życiem . Dzięki zaszyfrowanemu, szczegółowo opracowanemu i skrupulatnie przestrzeganemu rozkładowi każdego dnia, z powodzeniem oszukuje kochające go kobiety. Beztroskie dotąd życie komplikuje się, gdy ulega ulicznemu wypadkowi, a jego tajemnica lada chwila może wyjść na jaw. Bohater próbuje ukryć bigamię przed policją, małżonkami, a nawet mediami. Piętrzą się zaskakujące zdarzenia, tarapaty, trudne do rozwiązania sytuacje, w które wplątane zostają osoby postronne, między innymi ekscentryczny i wścibski homoseksualista Bobby (Stefan Friedmann) oraz przyjaciel i sąsiad Johna Smitha, Stanley Gardner (Artur Barciś). Nawet jeśli niewiele brakuje, by przekonać, obie panie – Mary Smith ( Maria Seweryn) i Barbarę (Monika Fronczek) o niewinności ich wspólnego małżonka, to z podejrzliwymi oficerami policji – inspektorem Throughton’em (Maciej Wierzbicki) i  inspektorem Porterhouse’em (Adam Krawczuk) nie pójdzie już tak łatwo… .

Nietuzinkowy komizm sytuacyjny, błyskotliwe i cięte dialogi, w połączeniu z gwałtownymi, niespodziewanymi  zwrotami akcji rozśmieszają publiczność do łez i ukazują cały wdzięk i mistrzostwo tej formy teatralnej.  Ray Cooney tak mówi o swojej farsie - „Jako aktor grający w farsie, bardzo ciężko pracujesz. Kiedy schodzisz ze sceny, masz poczucie, że dałeś z siebie wszystko, maksimum techniki aktorskiej. Dla widzów to takie proste i lekkie; często nie doceniają wysiłku aktora . Ale – im więcej się śmieją, tym mam większe poczucie dobrze odegranej roli”. Czy potwierdzą to reżyser i aktorzy spektaklu?

Bezkonkurencyjny duet – Rafał RutkowskiArtur Barciś, jako pan Smith i jego przyjaciel Stanley, daje prawdziwy popis komediowych technik. Prześmieszne gagi w ich wykonaniu zadowolą zapewne każdego wielbiciela farsy. Stefan Friedmann, czyli homoseksualista – projektant mody Bobby, choć rolę ma tym razem niewielką, z powodzeniem i wyczuciem ukazuje przerysowaną sylwetkę swego bohatera (rozbrajająca zaleta  jego gry). Maria Seweryn, jako Mary, pierwsza żona Johna, doskonale radzi sobie w tym męskim towarzystwie, miotając się pomiędzy telefonem, drzwiami kuchni, filiżankami z kawą. Wraz zMoniką Fronczek pokazuje kawał dobrego aktorstwa. Słowa uznania należą się autorowi kostiumów, Tomaszowi Ossolińskiemu oraz scenografowi Arkadiuszowi Kośmiderowi. Dzięki nim, a także muzyce zespołu The Beatles, widz wprowadzony zostaje w klimat londyńskich lat 60-tych, z charakterystycznym stylem i niezapomnianymi przebojami , m.in. kultowym „Help!”.Krystyna Janda nie po raz pierwszy pokazuje, że komediowe klimaty tej formy teatralnej są jej bliskie. „Mayday” w jej reżyserii może co wieczór liczyć na pełną widownię i zasłużone salwy śmiechu. A przecież o to chodzi w farsie - o niewymuszoną  zabawę, nagradzaną wielkimi brawami.


Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2018 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni