kup bilety online

Komunikat prasowy

BEATA PRZEJĘŁA OCH-TEATR JANDY

Jakub Panek, www.teatrdlawas.pl

Gdyby Andy Warhol zobaczył plakat do najnowszej premiery Och-Teatru, na pewno byłby zadowolony. Teatr Krystyny Jandy przygotował bowiem udaną wariację na temat jego dzieła poświęconego Marilyn Monroe. Ale dlaczego w ogóle zaczynam od plakatu do sztuki, a nie od np. biografii autora czy oceny aktorstwa? Bo w tym przypadku piękna okładka do przedstawienia jest tylko amuse-bouche. Jest zapowiedzią prawdziwej uczty.

Och-Teatr przyzwyczaił widzów do bardzo dobrze realizowanych przedstawień. Ale jedną kwestią jest zrobić dobry spektakl - np. z punktu widzenia krytyków teatralnych. A inną stworzyć też atmosferę dla widza, który np. dany tytuł wybrał wyłącznie dlatego, by się rozerwać. W repertuarze Och-u jest 28 tytułów. Są wśród nich m.in. obyczajówki, komedie i farsy. Te ostatnie zespołowi dobieranemu przez Krystynę Jandę wychodzą nadzwyczaj dobrze (wystarczy wspomnieć "Weekend z R." czy "Mayday"). Tak docieramy do 9 września 2017 roku. Tego dnia odbyła się premiera "Pomocy domowej" francuskiego dramatopisarza Marca Camolettiego. Przedstawienia, które w Polsce miało już kilka odsłon (np. w Teatrze Bagatela w Krakowie). Sztuka opowiada - wydawałoby się - banalną historię. Dojrzała i temperamentna pomoc domowa pracuje w domu zamożnych państwa. Małżeństwo na pozór jest szczęśliwe, ale każde z nich szuka szczęścia na boku. Kulminacyjnego wieczora w jednym mieszkaniu pojawiają się kochankowie obojga.

Sztukę zaczyna i zarysowuje piosenka "Let's Talk About Sex". A potem wszystko zaczyna pędzić. Tempo jest tak zawrotne, że gdyby nie TA obsada: Krystyna Janda (pomoc domowa o pięknym i ważnym dla Polski imieniu Beata), Katarzyna Gniewkowska (żona), Krzysztof Dracz (mąż), Mirosław Kropielnicki (kochanek) i Barbara Wypych (kochanka), wykolejenie byłoby kwestią kwadransa. A tak widzowie - dając się uwieść bezczelnej Beacie, która rządzi na scenie, pokonują "trasę" akcji od stacji do stacji. Ale czy mogło być inaczej? Przedstawienie wyreżyserowała i główną rolę objęła Krystyna Janda, która nie tylko w farsach przecież radzi sobie wybornie. Ma się wrażenie, jakby gra w tak zabawnym przedstawieniu, stanowiła dla niej odtrutkę na otaczającą rzeczywistość. Promienieje na scenie.

W "Pomocy domowej" aktorom zdecydowanie pomaga przekład Bartosza Wierzbięty. To dogłębnie wykształcony i nieprzeciętnie inteligentny autor znakomitych dialogów m.in. ze "Shreka" czy "Madagaskaru". Chapeau bas dla aktorów, że podczas gry wytrzymują podawanie tak zabawnego, tak soczystego tekstu, nie wybuchając paraliżującym śmiechem.

Obok Jandy - co podkreślę - na brawa zasługuje cała obsada. Katarzyna Gniewkowska grająca żonę - kobietę rozrzutną, pragnącą namiętności, ale jednocześnie bardzo naiwną, stworzyła rolę bardzo udaną. Nie ma w niej czegoś, co ja nazywam "grą na siłę". Jest lekka, zabawna, uzupełnia układankę. Ma dystans (ale na Boga nie gra przecież w "Królu Learze")! Partneruje jej mistrz słowa Krzysztof Dracz. Ten rewelacyjny aktor dramatyczny, w farsie czuje się jak ryba w wodzie. Uwodzi swoją grą publikę, strzelając tekstem w przekładzie Wierzbięty tak bezbłędnie, jak kiedyś angielscy królowie strzelali do lisów. Kochankowie głównych bohaterów - w Och-Teatrze wykreowani przez Barbarę Wypych i Mirosława Kropielnickiego - mają swój koloryt, wiarygodność. Grają postaci infantylne, ale udaje im się stronić od infantylizmu. Dzięki czemu widz marnuje kolejne chusteczki ocierając łzy śmiechu.

Camoletti karierę rozpoczął jako artysta malarz, ale wkrótce - na szczęście - pokochał teatr. Gdyby żył, podobnie jak Andy Warhol, byłby dumny z efektów pracy zespołu Och-Teatru. Ta jesień - nawet jeżeli w aurze będzie ponura, dostała złoty liść w postaci "Pomocy domowej" w reżyserii Jandy. To najlepsza farsa w Och-Teatrze i jedna z lepiej zrobionych w Polsce. Pełna uśmiechu, pełna energii. A wisienką na torcie niech będą kostiumy Tomasza Ossolińskiego i ciesząca wzrok scenografia Macieja Putowskiego.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni