kup bilety online

Komunikat prasowy

Stepując przez życie

Tomasz Miłkowski, Przegląd nr 8/20.02, 22-02-2017

Krystyna Janda wróciła do tej komedii po parunastu latach, kiedy reżyserowała "Lekcje stepowania" w łódzkim Teatrze Powszechnym. Widocznie jest coś w tej dosyć schematycznej komedii. Zapewne pociąga artystkę szczypta życiowej próby, której poddają się uczestnicy zajęć ze "stepu", poszukujący samopotwierdzenia. W życiu różnie im się układa, zwykle nie najlepiej, ich związki uczuciowe idą w rozsypkę, dotykają ich rozmaite kłopoty i prawdziwe nieszczęścia, ale wbrew temu szukają azylu i odrobiny sukcesu, który pozwoli zapomnieć na chwilę o smutkach. Proste to i bez pretensji do wielkich syntez, ale jeśli znajdzie przejętych swoim zadaniem wykonawców, przynosi także sukces sceniczny. Tak właśnie się stało. Komedia Richarda Harrisa wystawiona na scenie Och-Teatru ukazała głębszy sens, a zawdzięcza to morderczej pracy zespołu, który na koniec wykonuje efektowny stepujący taniec. Że robi to niemal od niechcenia Kamil Maćkowiak (w roli Geoffreya w takim samym stopniu rozbawiający widzów, co wzruszający), nic dziwnego, jest on w końcu i aktorem, i zawodowym tancerzem wysokiej klasy. Jego partnerki miały drogę trudniejszą, ale zadaniu sprostały, budując przy okazji kilka sugestywnych portretów kobiet po przejściach - poruszające sylwetki cierpiącej na raka Rosę (Izabela Dąbrowska), okpionej przez życie i męża Very (Maria Winiarska) czy walczącej o swoją odrębność akompaniatorki Maxine (Krystyna Tkacz). Ogląda się tę historię z życzliwością dla bohaterek, które nie dają się stłamsić, odnajdując w tańcu kawałek prywatnej wolności.

Mecenas
Technologiczny
Teatrów

Doradca
Prawny
Teatrów

Partner
Och-Teatru

Wyposażenie teatrów
dofinansowano
ze środków

PREMIERY W 2017 R.
DOFINANSOWANE PRZEZ


Patroni medialni